Posty otagowane 'industrial'

Visual vibrations

Zrobiłbym krzywdę Yoko Absorbing, gdybym nazwał ich tylko rosyjskim Nocturnal Emissions. Podobnie jak oni i La Luna Holgera Czukaya, wykorzystują industrial, techno, muzykę konkretną, dadaizm do stworzenia szamańskiej, psychodelicznej muzyki. Zapis dźwiękowy rytuału magicznego.

Tu.

Grunt to dobre inspiracje

Roberto Maldoror Manfredini wiedział gdzie szukać. Korzystając z plemiennych bębnów, nagrań z ceremonii woodoo i egzorcyzmów, pozostając jednocześnie w duchu oryginalnych brzmień, dodał industralne sprzężenia i efekty. Nie razi to tak bardzo uwspółcześnianiem. Przypomina w klimacie Dest Dept z ich partyzancką dekonstrukcją kultury z Pax Britannica, jednak Manfredini wie, jak zachować szacunek.

Mam więc szacunek dla niego za dobrą płytę.

Tutaj.

Mp3orgazm część kolejna – Bourbonese Qualk

Teraz coś specjalnego. Pełna, darmowa dyskografia Bourbonese Qualk. Od industrialnych początków początku industrialu poprzez wszystkie zakręty – eksperymenty muzyczne, ambient, collage, techno, elektroakustyka i funkowe brzmienia. Co najmniej 13 albumów. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie hit.

Tutaj, tutaj!

Industrial umarł

Jego pomysłami żywią kolejne się kolejne pokolenia muzyków, czasami pozersko kopiujących stare patenty i sprzedające je naiwniakom jak oszuści do tej pory handlujący do tej pory kawałkami muru berlińskiego. Kilka pomysłów i stylistyka starego industrialu w jeszcze bardziej radykalnej otoczce – więcej nazistów, więcej brutalnego seksu, więcej okultyzmu! Na muzykę nie przekłada się to w żaden sposób – wczesne Throbbing Gristle zjada ich wszystkich na śniadanie.

Są tez czasami dobre strony śmierci industrialu. Część muzyków rozwija pomysły industrialne – stąd noise, dobre techno i kilka innych rzeczy. Sypha Nadon jest właśnie takim kontynautorem ducha industrialu. Minimal, noise, atmosfera i przekaz. Wszystko jest na swoim miejscu. Rytualna energia porównywalna z La Luna Holgera Czukaja i starym industrialem, a to o czymś świadczy(jeśli ktoś słyszał te płytę Czukaja i stary industrial, oczywiście).

Tutaj.

Z’ev

Ten, kto zna to imię, wie o co chodzi. Kto nie zna, powinien jak najszybciej poznać. Muzyk działający od prawie trzydziestu lat i cały czas niezłomnie idący swoją ścieżką muzyczną. Współtworzył scenę industrialną jednak nie można zamknąć go tylko tych kategoriach. Jest też znawcą kabały i magii, współtworzył z Hafler Trio płyty-rytuały, na swojej stronie ma możliwość ściągnięcia swojej książki Rhythmajik.

Grał z Glennem Brancą, Bauhaus, Hati, wciąż nagrywa i koncertuje. Żywy i wciąż świeży klasyk muzyki awangardowej, współczesnej i industrialnej. Młodsi muzycy muszą się naprawdę starać, żeby mu dorównać w intensywnosci i pomysłach.

Jego płyta do pobrania.



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.