Posty otagowane 'dzieci'

Sampledelicznie część 2

O hip hopowych nagraniach dla dzieci pisałem już wcześniej.
Napiszę jeszcze raz z okazji drugiej części zturntablisowanych programów edukacyjnych i bajek. Są nawet sample Rocky Bullwinkle Show! No i muzyka jakoś ściślejsza w tym wydaniu.

Warto.

Lublin – Izrael plus niespodzianka

Znowu będą wspominki muzyczne. Młodym człowiekiem będąc we wczesnej szkole średniej zacząłem interesować się muzyką niezależną. W takim wieku różnie bywa – jeden na panny chodzi, inny na wagary, ja słuchałem muzyki z Obuha, które to wydawnictwo ma wiele zasług w wydawaniu dobrych brzmień. Między innymi Na przykład, Kirkut-Koncept, Przestrzenie.

Właśnie z tymi zespolami kojarzy mi się płyta Broken Music Box ft. HER HIGHNESS. Domowe, fantazyjne i poszukujące granie. Bardzo świeże, bo praktycznie odcięte od wzorców ze świata i tworzące wszystko na nowo. Oczywiście to nie jedyne skojarzenie. Jest też trochę radosnego francuskiego pop z lat 60tych i ekscentrycznej piosenkowości.

Tutaj (trzeba szukać na dole strony).

Teraz tytułowa niespodzianka. Łiii, pięć darmowych utworów Kirkut-Koncept!

Sampledelicznie

Trafiam czasem na rzeczy, które mnie całkowicie powalają. Nie muszą to być szczególnie skomplikowane, wysublimowane i bluźniercze projekty. Takie łykam bez problemu. Mój mózg wybucha przy całkiem prostych sprawach. Jak na przykład hip hop/turntablism oparty edukacyjne winyle dla dzieci. Nie wiem dlaczego.

Sprawdźcie sami

Atak Megagodzilli aka japoński walec drogowy

W tym wpisie nie będzie gry wstępnej. Za dużo muzyki marnuje się samotnie w sieci. Jest za to gigantyczna dawka japońskich brzmień godna samej Godzilli i wszystkich gumowych potworów razem wziętych.

Merzbow – nie muszę nikomu przedstawiać tego artysty. Kult i potęga. Bootleg z koncertu na Litwie.

Kenji Siratori – nowa gwiazda literarury cyberpunkowej, który nagrywa także industrial noise. Tetsuo skrzyżowany z Williamem Burroughsem, muzyka w podobnych klimatach.

Battlehawk – Noisepsychodelicznymetal, kolejne nagranie z koncertu. Polecam.

Tsuyama Atsushi – basista Acid Mothers Temple, rispekt, rispekt. Troche psychodelii, popu z lat 70tych, hardrocka. Wyjątkowy nastrój, mniej psychodeliczny niż w Acid Mothers, ale dobra introspekcja.

Breakneck Static – tu lekkie oszustwo, bo zespół angielsko-japoński, ale no wave, noise i Lydię Lunch lubią tak samo jak ja.

Blasterhead – gameboy rave i świetne 8bitowe granie.

YuMi + Acid42 – na uspokojenie po wcześniejszych ekscesach synthpopowe wersje japońskich kołysanek i wierszyków dla dzieci.

Uffff! Taka dawka muzyki powinna wam wystarczyć do następnego tygodnia i kolejnych wpisów.

Djakuju i dobranicz.

Niespodziewajka…

…albo wiesz, kiedy to spotkasz.

Przydarzyło mi się to dzisiaj, kiedy szukałem tematu do kolejnego wpisu. Pośród setek netlabeli z mroczną, elektroniczną i bardzo niezależną muzyką znalazłem Album. Radosny, dziecięco naiwny, ale nie głupi. Dzięki niemu można znowu poczuć się jak siedmiolatek spacerujący ulicami Meksyku(o ile było się siedmiolatkiem z Meksyku, oczywiście). Miła odmiana po stresach i poważnych, dorosłych sprawach(albo innych równie poważnych nastoletnich problemach).

Album jest krótki. Trwa około 10 minut, co wystarczy, żeby zanurzyć się w atmosferze dzieciństwa i dzięki swojej długości nie nuży.

In a dream I’ve met a little fish
who got wings in his mind
He used them to fly so far
Slowly he slept & faded away.

I want you to meet my friend little fish
He’ll tell you and will teach you how to fly
He taught me, and now I’m flying
Let him teach you
And all together in the water float

Dobra dawka dzięcecej psychodelii. Sprawdżcie sami.

Flavia & The Motonets



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.