Pamiętacie filmy o Winnetou? Nagrywane w Jugosławii z Francuzem grającym Indianina mówiącego po niemiecku? Na podstawie westernów Niemca nigdy nie będącego w USA, który dodatkowo pisał swoje powieści, gdy siedział w więzieniu za długi?
Ten album tak samo dobrze naśladuje country jak powieści Karola Maya i filmy na ich podstawie przypominały westerny.
W skrócie: tanie, kiczowate country śpiewane po niemiecku. Germański Lonestar wybiera się na Eurowizję.
Inaczej: Panowie w średnim wieku, z brzuszkiem i strojach kowbojów z wypożyczalni strojów karnawałowych pozują przed fototapetą pustyni.