For your ears only

październik 31, 2008

Mój kontakt z kulturą Filipin byl mniej niż skromny. W zasadzie ograniczał się do zerobudżetowej parodii Jamesa Bonda z karłem o imieniu Weng Weng w roli głównej. For your height only.

Ostatnio napotkałem drugi przejaw ich kultury. Równie dziwny i tani. Elektronika wymieszana z filipińską muzyką ludową. Jak to bywa z takimi plytami, większość utworów nadaje się na loungowe składanki dla naiwnych, jakie można znaleźć na supermarketowych wyprzedażach*, jednak i na niej są utwory godne uwagi – Tanday i Lablabbaan.

Spokojnie mógłyby się znaleźć na składance Potatoes – w której swoje podejście do muzyki ludowej i tradycji prezentowali Residents, Snakefinger, Ronaldo and the loaf i Negativland. Trochę naiwne, lekko dziwne, ale mimo wszystko świetnie nadające się do słuchania. Tylko dla tych utworów polecam Madlangkanta.

Tutaj.

*Byłem kiedyś naiwny i kupiłem.

Teraz coś specjalnego. Pełna, darmowa dyskografia Bourbonese Qualk. Od industrialnych początków początku industrialu poprzez wszystkie zakręty – eksperymenty muzyczne, ambient, collage, techno, elektroakustyka i funkowe brzmienia. Co najmniej 13 albumów. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie hit.

Tutaj, tutaj!

Electro z Tatarstanu. Po prostu. Z zabawnie wulgarnymi tekstami po rosyjsku. Takiej muzyki też słucham. Brudne i prosto na parkiet. Najlepiej po pijaku.

Mówi samo za siebie.

Tutaj.

Tutaj też.

Industrial umarł

maj 25, 2008

Jego pomysłami żywią kolejne się kolejne pokolenia muzyków, czasami pozersko kopiujących stare patenty i sprzedające je naiwniakom jak oszuści do tej pory handlujący do tej pory kawałkami muru berlińskiego. Kilka pomysłów i stylistyka starego industrialu w jeszcze bardziej radykalnej otoczce – więcej nazistów, więcej brutalnego seksu, więcej okultyzmu! Na muzykę nie przekłada się to w żaden sposób – wczesne Throbbing Gristle zjada ich wszystkich na śniadanie.

Są tez czasami dobre strony śmierci industrialu. Część muzyków rozwija pomysły industrialne – stąd noise, dobre techno i kilka innych rzeczy. Sypha Nadon jest właśnie takim kontynautorem ducha industrialu. Minimal, noise, atmosfera i przekaz. Wszystko jest na swoim miejscu. Rytualna energia porównywalna z La Luna Holgera Czukaja i starym industrialem, a to o czymś świadczy(jeśli ktoś słyszał te płytę Czukaja i stary industrial, oczywiście).

Tutaj.