Wrong place, right time

luty 22, 2009

Pewnie można było lepiej to nagrać. Pewnie można było trochę bardziej odejść od wzorców. Pewnie wokalista mógłby mieć bardziej charakterystyczny głos. Pewnie mogliby mieć teksty po angielsku, żebym je rozumiał (podobno są dosyć specyficzne).

Co nie zmienia faktu, że Odcinanie uszu boliwijskim karłom (uwielbiam zdupne nazwy zespołów) mogliby spokojnie nagrywać w Amphetamine Reptile. Niestety, pochodzili z Serbii i pozostały po nich tylko mp3 z prób. Hałaśliwe i nienajlepsze, ale dla noiserocka wystarczą.

Tutaj.

Żeby nie było odleżyn

listopad 9, 2008

Temu zespołowi należą sie przeprosiny. Leżał u mnie na dysku od około miesiąca, podczas gdy wrzucałem na bloga inne nagrania. Pewnie dlatego, że nie dokonuje rewolucji ani nie jest ekscentryczny lub dziwny (W moim mniemaniu.). Po prostu kawałek noise rocka. Jednak dobry technicznie, dobrze nagrany. Ma trzy darmowe albumy. Słuchajcie Montana Pete, warto.

Tutaj.

Trzech Jezusów

październik 19, 2008

Zagadka. O kim będzie ten wpis?

1. Teenage Jesus and the jerks (podpowiedź: nie, choć Lydia lunch rządzi)

2. Jesus Christ Allin (podpowiedź: nie, mimo że to mój ulubiony punk)

3. Jesus Lizard (podpowiedź: tak, trafiliście w dziesiątkę. Idźcie do najbliższej strzelnicy i odbierzcie pluszowego misia jako nagrodę. Powołajcie się na ten blog.)

Psychotyczne teksty, wokal i muzyka. Czego można chcieć więcej. Chyba tylko więcej darmowych utworów.

Tutaj.

Rockandrollowa mantra

październik 17, 2008

Beasts of bourbon doskonale podsumowali rocka:

Po prostu się urodziłem, nie ma we mnie nic wyjątkowego
Nie mam żadnego daru ani tajemnicy
To, co widzisz, dostaniesz…

Nie mam żadnego specjalnego powodu i go nie potrzebuję

Taka jest właśnie recepta na dobry, mocny rock i rock’n'roll. Gram, bo chcę, wyrzucam całe mięso na wierzch. Wiedzieli to Undertones w Teenage kicks. Big Black w Kerosene, PJ Harvey w 4 track demos. Tacy też są Crash Normal.

Hałaśliwy, garażowy rock and roll. Czasami brakuje produkcji i selektywności brzmienia, ale wiecie, co? O to właśnie chodzi. Charyzmą i energią mogliby obdzielić kilka innych zespołów.

Warto.

Przepis na Hustler White

lipiec 6, 2008

Składniki:
desperackie wokale Lydii Lunch
free punkowe granie God Is My Co-Pilot
skoncentrowany chaos Arab On Radar
nastoletnio luźne podejście
szczypta Rock’n'rolla dla smaku

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać w garnku i zagotować.

Proponowany sposób podania (trzeba wybrać Hustler White)

Blast from the past

czerwiec 28, 2008

Kolejna z wielu jeszcze wycieczek w moją przeszłość muzyczną. Wytwórnia, która uwielbiałem jako późny nastolatek w swoim zafascynowaniu noise rockiem. Obok Amphetamine Reptile była jedną z marek, do których, żyjąc w Polsce, nie miałem prawie wcale dostępu, a bardzo chciałem.

Ostatnio wygooglałem jej nazwę i co dziwne, muzyka wcale się nie zestarzała. Wciąż mogę słuchać bez niesmaku mp3 na ich stronie. Co lepsze, wciąż czuję dreszczyk emocji przy słuchaniu Arab on radar z ich chaotycznym noisepunkiem, Melt Banana z trzykrotnie przyspieszonym hardcore na kwasie, Brice Glace z Jimem O’Rourkiem próbującym dekonstruować rocka i innymi (Mr Quintron, Glying Luttenbachers,Ruins…)

Muzyka wydawana przez Skingraft się po prostu nie starzeje. Stoi na uboczu i czeka na nowych fanów.

Posłuchajcie sami.

Ucząc się nie mówić

czerwiec 28, 2008

Lubię Dislodgment za rozmontowywanie rockowych struktur w swojej muzyce. Robienie z nich coraz bardziej minimalistycznego brzmienia. Jak zaczynają z mniej lub bardziej gitarowym brzmieniem, tak kończą z rytmem wygrywanym na bębnie tworząc logiczny ciąg uproszczeń i gdzieniegdzie wkradających się hałasów. Pewnie można do tego dodać jakąć muzyczną ideologię i treść, ale moim zdaniem wizja artysty broni się sama.

Tutaj.

Uwolnić muzykę

maj 17, 2008

Najbardziej lubię, kiedy muzyka ciągle mnie zaskakuje i zmusza do reakcji. Obojetne, czy nazwać to muzycznym ADHD albo ekstremalnym przypadkiem neofilii. Z tego powodu słuchałem noise i harsh noise (wciąż lubię), ale po odkryciu rożnego rodzaju muzyki improwizowanej stwierdziłem – to jest właśnie to.

Promotape Sun City Girls – legenda grająca od ponad 20 lat. Wciąż brzmi świeżo.’

Scissor Shock – mało znani, ale naprawdę warto. Rollercoaster po gatunkach muzycznych. Boredoms lubią , Sun City Girls lubią, ja ich lubię.

Banały o słońcu

maj 7, 2008

Jak jest słońce, ludzie sa weseli.

Jak jest słońce, lepiej się pracuje.

Jak jest słońce , to jest lepiej niż kiedy pada.

Jestem listonoszem i jak jest intensywne słońce, po kilku godzinach jazdy na rowerze blisko mi do udaru. To dopiero maj.

Nie mam nic sensownego do napisania o słońcu. Lepiej przejść do muzyki – tym razem karaibskiego karnawału. Karaiby mają dużo słońca i muzyki.

Dennis James – mieszka w Montrealu i nagrywa muzyka w róznych gatunkach, ale pochodzi z Karaibów i nie stroni od klimatów Calypso/tropikaliów.

Kenny Wallace – chrześcijański przekaz do melodii karnawałowych. Podobno na Trynidadzie tak mają.

Abe Vigoda – specjalnie dla nich wymyślono nażwę tropical punk. Stroją swoje gitary, żeby brzmiały jak steelpan i wychodzi im to dobrze. Naprawdę fajna rzecz. Do ściągnięcia tylko dwa utwory, ale warto posłuchać.

Psychodeliczne wykopaliska

kwiecień 30, 2008

Nie byłoby tego wpisu, gdyby nie perła znaleziona na Internet Archive. Sporo było ostatnio psychodelii, ale los tak chciał – będzie jeszcze więcej. Cierpcie, słuchacze. Jesli przetrwacie taką dawkę mózgotrzepa, będziecie godnymi czytelnikami mojego bloga(medali ani odznaczeń jednak z tego powodu nie otrzymacie).

Jeden z koncertów Acid Mothers Temple. – W archiwach jest ich więcej, o wiele. Warto, jeden z lepszych zespołów japońskiej psychodelii.

Smegma to klasyka psychodelicznego noise już od lat 70tych. Weterani Los Angeles Free Music Society, a to o czymś świadczy.

Blob znowu jest zdrowym psychodelicznym jamującym zespołem. Po tamtej stronie psychodelii, ostrzegam. Wciąż świetne.

Initial ma swoje przestrzenne jazzujace krautrocki. Nareszcie coś dla miłośników większej ilości melodii.

Minimum Dwelling Unit to rock’n'rollowa muzyka konkretna. Mi się podoba. O co chodzi?

Żyjecie? To dobrze.