Wings of an angel – Ayana

czerwiec 15, 2009

W sumie nie wiem, czemu ten album zostałm otagowany jako hip hop i street music (pewnie chodzi wykorzystanie sampli), ale wiem jedno. Świetne połączenie muzyki arabskiej i free jazzu z nałożonymi na to spoken wordem (też po arabsku). Kimkolwiek jest autor, zna się na swoim fachu. Trochę Interzone Burroughsa (soundtrack do Naked Lunch to dobra rzecz, film jest świetny, a książkę mam po angielsku i po polsku, polecam), trochę mistycyzmu.

Wybaczam nawet pompatyczny pseudonim muzyka, Wings of an angel. Jego sprawa.

Z free jazzem też nie ma co przesadzać, żadnych ciężkich odjazdów. Powtarzając się, dobra rzecz. Bitnicy by to polubili. Ja też.

Doskonałe polączenie, przystępne, uduchowione. Autor opisuje to jako swoje najbardziej ezoteryczne nagranie, ale wiecie co, nie ma się czego bać.

Naprawdę warto.

Gołąb i sokół

grudzień 21, 2008

Tym razem bez żartów. Będzie dobra muzyka. Wyobraźcie sobie, że John Lurie urodził się w Iranie. Wciąż gra w okolicach jazzu, fake czy też nie. Dodaje jednak arabskie wpływy do swoich improwizacji. No i czasami wydaje mu się, że jest Coltranem.

Co mogę jeszcze pisać, podoba mi się to granie. Wam też powinno.

Tutaj.

O Islamie

kwiecień 8, 2008

Gdyby nie można było było słuchać muzyki ani śpiewu, przetrwałbym. Słuchałbym wtedy po prostu muzułmańskich muezzinów. O ile moja wiedza o Islamie nie jest zbyt duża i tylko słabo znam perski, to Koranu mogę słuchać niemalże cały czas.

Z zaśpiewami muezzinów łączy mnie też druga rzecz. Kupiona kiedyś przez mnie kaseta Jonathana Borofskiego Radical Songbirds of Islam. Muzyk zainspirowany pobytem w Jerozolimie i muzułmańskimi zawołaniami do modlitwy postanowił przenieść brak ścisłego, zachodniego podejścia do melodii z zawołań muezzinow do swojej muzyki i skomponował naprawdę świetną rzecz. Niestety jakiś czas poźniej taśma została wciągnięta przez żarłoczny magnetofon i został pozbawiony dostępu do fajnej muzyki.

Później znalazłem Radical Songbirds of Islam udostępnione na stronie autora. Magnetofon tego nie zje, nie trzeba nic płacić. Lepiej być nie może. Polecam też inne nagrania Borofskiego.

Koran
Radical Songbirds of Islam
Jonathan Borofsky ogólnie