Grunt to dobre inspiracje
listopad 23, 2008
Roberto Maldoror Manfredini wiedział gdzie szukać. Korzystając z plemiennych bębnów, nagrań z ceremonii woodoo i egzorcyzmów, pozostając jednocześnie w duchu oryginalnych brzmień, dodał industralne sprzężenia i efekty. Nie razi to tak bardzo uwspółcześnianiem. Przypomina w klimacie Dest Dept z ich partyzancką dekonstrukcją kultury z Pax Britannica, jednak Manfredini wie, jak zachować szacunek.
Mam więc szacunek dla niego za dobrą płytę.