Nie samym dziwactwem człowiek żyje
czerwiec 26, 2009
Energetyczne.
Dobrze nosi.
Z przekazem.
Mieszanka afro, jazzu, bluesa i hip hopu z Francji (pozwolę sobie ukraść opis ze stony na archive.org).
Może nie są szczególnie ekscentryczni, ale dobrzy są na pewno.
D’Exils en itinéraires
Trzeci sezon
czerwiec 15, 2009
Zacznie się od dobrego hip hopu. Trochę w stylu Cool Calm Pete, choć Suzuki Kaioh* ma swój specyficzny sposób nawijki. Spokojny, bez ciśnienia. Sporo odniesień do popkultury. Nawet bragadaccio, jeśli się pojawia, jest stonowane (co denerwowało mnie przy albumach Madliba). Najważniejsze, że album daje radę w porownaniu z wieloma rapowymi płytami, które kupiłem w kilku ostatnich miesiącach.
Muzyka nie opuszcza winampa od wczoraj, a to o czymś świadczy. Wygonił nawet Mr Lifa.
*Ciekawy trend w undergrundowymn hip hopie. Coraz więcej rapperów wybiera nicki w formie imion i nazwisk – Suzuki Kaioh (czysty nigga, przy okazji), Seth P. Brundel.
Drogi artysto internetowy
marzec 8, 2009
Wiem, że jesteś dobry i nagrwasz porządną muzykę. Jeśli jednak chcesz być w miarę popularny, mógłbyś ułatwić dostęp do swoich nagrań. Na przykład:
a. nie umieszczać utworów pojedynczo na archive.org
b. odpowiednio je otagować
c. dać odnośnik do swojej strony, żeby było cię łatwiej znaleźć
To naprawdę ułatwo ułatwi prezentację twojej muzyki, a nie boli.
Dziękuję za twoją uwagę,
słuchacz i bloger.
Dobry hip hop z Alaski, ale o miejscu pochodzenia dowiedziałem się dopiero po googlaniu, nie wspominając już o skąpym majspejsie. Sądząc po nazwie hip hop anonymous prawdopodobnie białasy. Zresztą murzyni na Alasce? Co by tam robili?
Więc wybaczcie mi skakanie po linkach, warto:
Nierówny pojedynek
styczeń 4, 2009
Nie jestem w nastroju na pisanie, więc będzie prosto. Chodzi o hip hop. Beaty, nawijka, flow, breakdance, popping, booty, bling bling, bas, gramofony, czasami nawet underground.
Czas na obiecaną w tytule walkę. Nierówną – inne tematy, różne beaty i podejście.
W jednym narożniku twardy polityczny raper odwołujący się do Krs One, Public Enemy i Immortal Technique. Mówimy tu o poważnych nazwiskach. W drugim waga lżejsza kojarząca się z Atmosphere lub Jurassic 5. Kto wygra? Zależy od was.
Sampledelicznie część 2
styczeń 4, 2009
Dub in Taiwan*
grudzień 21, 2008
Związek Francuzów z reggae jest dosyć mocny. Najlepszym białym rasta jest w końcu Serge Gainsbourg. Nie wierzycie? Posłuchajcie jego albumów nagranych na Jamajce.
Wyrośli mu jednak konkurenci grający dub/hip hop/reggae. Ich muzyka dobrze buja i pulsuje, aż się chce blanty wyciągać. Szkoda, że tylko trzy utwory. Chciałoby się więcej.
Tacy sprytni byli i się maskują z tytułem. Szukajcie własnie tego albumu.
Internet mnie zaskoczył
listopad 16, 2008
Pozytywnie. Jeden z lepszych raperów, Murs, udostępnił za darmo swój album. Jejejejej. Siedzący w hip hopie powinni Mursa znać, nieznający hip hopu powinni Sweet Lord ściągnąć, żeby go poznać.
Święta coraz bliżej
listopad 9, 2008
W sklepach już pojawiają się Mikołaje i ozdoby choinkowe. Czas pomysleć o prezentach (nie jestem gorliwym katolikiem, muszę przyznać). Ja już zdecydowałem. Kupię wszystkim działki na księżycu – za 20 dolarów można dostać całkiem spory teren na jasnej stronie. Dostanie ją nawet mój pięcioletni siostrzeniec. Mam nadzieję, że do czasu, gdy dorośnie, będzie mogł z niej pożytek. Minie w końcu około 25 lat, prawda?
Dlatego w tym wpisie będą pozytywne zespoły dające szanse na przyszłość. The Spacetones grają przyjemny hip hop z kosmicznym klimatem. Brakuje im co prawda trochę szlifu w podkładach, ale podobnie do rozwoju technologii, mają potencjał na przyszłość i nawet teraz nie są kiepscy.
Podobnie Rene Vis z albumem Holiday upon the moon. Lekko dziwny elektroniczny pop domowej roboty. Ma ciepły urok starej sf pełnej nadziei i wiary w czlowieka. Mógłby być grany na gwiazdkowych imprezach na księżycu. Czekam na jego album z kolędami. Dobry outsider pop, po prostu.
I’m getting famous, bladź!
listopad 1, 2008
Leżę na podłodze i zwijam się ze śmiechu. Z drugiej strony chcę jechać ulicami Moskwy moją bryką i machać gunem w stronę przechodniów. Po prostu album jest tak genialną transplantacją gangsta na rosyjskie warunki, że bardziej się nie da.
Dobrze, nie tylko gangsta. Są elementy fanku, indyjskie motywy, ostatni utwór to prawie Justin Timberlake. Jestem zakochany, ale wciąż się śmieję z ich pozy.
Drugi utwór jest najlepszy. Funky hip hop w pełnej krasie.
Szok! Znany artysta oddaje album za darmo!
październik 8, 2008
Dj Spooky to znana i uznana marka. Bywa pozerski i czasami wolę posłuchać Dj Olive, ale jego Optometry wciąż rządzi w moim odtwarzaczu. Jeśli więc ma album na Jamendo, to nie zastanawiam się ani chwili i od razu ściągam jego hip hopowe, turntablizowane jazzy.