Znowu Rio funk

czerwiec 8, 2008

Tym razem reportaż o tym gatunku. Jak to bywa z reportażami – sporo kitu dla dziennikarzy, obrony przed możliwymi krytykami i gadających głów, ale warto zobaczyć

Miłego oglądania.

Znowu weekend i powtórka z tanecznofunkowych rytmów. Do rzeczy i od razu na densflor:

The Hot Grits – zwycięzca tego wpisu. Groove na swoim miejscu, feeling, a The Meters i okolice soul/funk lubią jeszcze bardziej niż ja. Intensywne.

FunkTank.net – tylko dwa utwory, ale warto sprawdzić. Jazz i improwizacja z mocno funkową podstawą. Gdybym nie podrzucał linka do The Hot Grits, byliby najlepsi. Tak tylko drugie miejsce.

MC Doidera – kiedy piszę o funku, nie może zabraknąć muzyki brazylijskich slumsów. Dobre jak zwykle.

Weekender

kwiecień 11, 2008

Piszę ten wpis w piątek o dziesiątej wieczorem. Jak to o mnie świadczy? Ano, jestem nerdem bez życia społecznego i spędzam najlepsze chwile przed komputerem. Jednak nawet takie geeki znają dobrą muzykę.

Tak, chłopcy i dziewczęta, nadszedł czas na funk. Nieważne, czy sluchacie go na imprezie, sami w domu czy w pracy, czas na kręcenie tyłkiem do funkowych rytmów.

Papa Grows Funk – nagranie z koncertu o świetnej jakości, bas i perkusja pompują mocny groove, a reszta zespołu nie jest gorsza i dodaje swoje. Tańczę, jak to piszę(nie chcecie mnie widzieć tańczącego, serio). Genialne.

Atomic Clocks Tundra Funk – teraz coś naprawdę niezwykłego, improwizowany funk. Nie gorszy niż pierwsza polecanka, elemet free jazz/impro jest naprawdę dobrze wykorzystany i odmienny od bajczęsciej spotykanego we free impro brzmienia. Bębny i bas pompują, aż miło, a saksofony i gitara uzupełniają się i zderzają melodiami wokół groove. Najlepsze z obu obu światów – nie myslałem, że da się tak połączyć oba brzmienia.

Baile Funk mixtape – Ten link jest troche z innej beczki. Niektórzy nazywają to furacao, baile funk, rio funk, carioca funk. Muzyka z brazylijskich slumsów. Surowa, taneczna muzyka oparta o gwałtowne beaty i agresywne wokale. Zresztą, to moja ulubiona muzyka taneczna(pomijac funk oczywiście) i polecałbym ją niezależnie od okoliczności. Na serio radzę jej posłuchać.

Tyle powinno na resztę piątkowej nocy. Polecam się na przyszłość.