Electro z Tatarstanu. Po prostu. Z zabawnie wulgarnymi tekstami po rosyjsku. Takiej muzyki też słucham. Brudne i prosto na parkiet. Najlepiej po pijaku.

Mówi samo za siebie.

Tutaj.

Tutaj też.

Jedna odpowiedź do “Tym razem coś prostego”

Napisz odpowiedź