Rozkosze krytyki muzycznej
maj 10, 2008
Nie dziwię się krytykom muzycznym, że tak lubią wymyślać nowe gatunki. Zabawa przy tym jest lepsza niz przy klockach Lego, a poczucie satysfakcji jak przy dobrym orgazmie. Tym większa, że ludzie pewnie to łykną. Zabawię się więc krytyka muzycznego dla netlabela z tego wpisu:
ethno-jazz-trance
world-psych-fusion
tribal-cosmic-groove-jazz
electro acoustic-space-jazz-lounge
Coś wam to mówi?
Tyle samo, co mi.
Niewiele.
Netlabel Cosmic Cartel jest tworzony przez dwóch muzyków udotępniających swoje nagrania, a jest ich sporo. Właśnie nie za ciężkie world music-jazz-trance-electronic-chill out z lekkimi odjazdami w bok. Coś dobrego można zawsze trafić.
no i właśnie, że znowu coś dodam
bo łykną- piszesz, a potem, że nikomu to nic nie mówi- piszesz, pytając.
otóż: jedno i drugie! będąc w necie jakimś tam blogerem sam wymyślasz pewne nazwy- jeśli trafne- przyjmują się i to tyle w tym temacie.
bardzo ładny jest psych-trance-jazz. nie pozostawia miejsca na np. smooth-pop-jazz czy lounge-downtempo-jazz. nieeee…
rzeczy należy nazywać. jak TY ich nie nazwiesz- nazwie je kto inny! od czasów hieroglifów [to też pismo, to też nazwy!] wszystko się nazywa.
a jak się wymyka- to temu czemuś należy się zaszufladkowanie wielogatunkowe, hyb-ryba tzw.
ps. jak już sobie upatrzę bloga do komentowania, to zabij!- jadę do końca. mojego lub jego…
bo fora nie dla mnie
pzdr. człowiek z niewysokiego domku
Robert Pehlke!
tego właśnie szukałem!
dziękuję!
ty, od bhakta kali nie mogę się oderwać!
elektryczna trąbka+ elektro-etniczny podkład…
brzmi to zaprawdę profesjonalnie! wstawki instrumentalne też są dograne z wdziękiem… mistrz trackingu, mastah of sequencer i know-how w tym temacie!
więcej podsyłaj tego typu znalezisk!
wiele netaudio słyszałem, ale to jest doprawdy…