kwiecień 30, 2008...6:12 pm

Czas na deser

Jump to Comments

Przetrwaliście poprzedni wpis. Nadszedł czas na deser i chill-out. Wciąż dobra psychodelia, jednak z melodią i bardziej przystępna. Obiecuję.

Immara - jazz, ale nie całkiem free, z dodaną psychodelią i świetnym przestrzennym brzmieniem.

Paavoharju - avant-folk, ambient i psychodelia. Po wcześniejszych ekscesach wchodzi jak nóż w masło i brzmi jak pop.

1 Comment

Leave a Reply