kwiecień 30, 2008...6:12 pm
Czas na deser
Jump to Comments
Przetrwaliście poprzedni wpis. Nadszedł czas na deser i chill-out. Wciąż dobra psychodelia, jednak z melodią i bardziej przystępna. Obiecuję.
Immara - jazz, ale nie całkiem free, z dodaną psychodelią i świetnym przestrzennym brzmieniem.
Paavoharju - avant-folk, ambient i psychodelia. Po wcześniejszych ekscesach wchodzi jak nóż w masło i brzmi jak pop.
1 Comment
maj 1, 2008 at 7:05 pm
a to sobie zostawię na deser!
pozdrawia jak zawsze serdecznie
dyżurny komentator
.m-L+x.
Leave a Reply