Czas na deser

kwiecień 30, 2008

Przetrwaliście poprzedni wpis. Nadszedł czas na deser i chill-out. Wciąż dobra psychodelia, jednak z melodią i bardziej przystępna. Obiecuję.

Immara – jazz, ale nie całkiem free, z dodaną psychodelią i świetnym przestrzennym brzmieniem.

Paavoharju – avant-folk, ambient i psychodelia. Po wcześniejszych ekscesach wchodzi jak nóż w masło i brzmi jak pop.

Jedna odpowiedź do “Czas na deser”

  1. emeliks powiedział/a

    a to sobie zostawię na deser!

    pozdrawia jak zawsze serdecznie
    dyżurny komentator
    .m-L+x.

Napisz odpowiedź