Prawie Znikający Punkt
kwiecień 22, 2008
Obserwowany obiekt:
Kierowca. Jedzie autostradą. W nocy. Pustą. Od wielu godzin prowadzi. W stanie pośrednim między transem i snem. Mija światła przydrożne. Czasami jest to nie tylko światło. Dom. Billboard. Inny samochód.
Muzycznie:
Nienawidzę ambientu. Jest smętny nudny i często wtórny. Na szczęście Dj Sheild nie gra ambientu. Dobra mieszanka turntablismu, field recordings, elektroniki i free jazzu. Muzyk bierze zsamplowane ludzkie głosy, wolne beaty, jazzowe granie i tworzy mocno organiczną i łatwo przyswajalną w odbiorze całość. Kontruje wszystko mongolskim gardłowym śpiewem, didżeridu, azjatyckimi głosami. Nie pozwala słuchaczowi zasnąć i mimo pierwszego wrażenia trzyma mocną kontrolę nad fłowem utworu. Do wielokrotnego przesłuchania.
godne!