O Islamie

kwiecień 8, 2008

Gdyby nie można było było słuchać muzyki ani śpiewu, przetrwałbym. Słuchałbym wtedy po prostu muzułmańskich muezzinów. O ile moja wiedza o Islamie nie jest zbyt duża i tylko słabo znam perski, to Koranu mogę słuchać niemalże cały czas.

Z zaśpiewami muezzinów łączy mnie też druga rzecz. Kupiona kiedyś przez mnie kaseta Jonathana Borofskiego Radical Songbirds of Islam. Muzyk zainspirowany pobytem w Jerozolimie i muzułmańskimi zawołaniami do modlitwy postanowił przenieść brak ścisłego, zachodniego podejścia do melodii z zawołań muezzinow do swojej muzyki i skomponował naprawdę świetną rzecz. Niestety jakiś czas poźniej taśma została wciągnięta przez żarłoczny magnetofon i został pozbawiony dostępu do fajnej muzyki.

Później znalazłem Radical Songbirds of Islam udostępnione na stronie autora. Magnetofon tego nie zje, nie trzeba nic płacić. Lepiej być nie może. Polecam też inne nagrania Borofskiego.

Koran
Radical Songbirds of Islam
Jonathan Borofsky ogólnie

Napisz odpowiedź