Każdy zna otaku.

Trzydziestokilkuletnich, grubych i łysiejących mężczyzn wciąż mieszkających ze swoimi matkami. Ich ulubionych zajęciem jest masturbacja w zaciemnionym pokoju do nastoletnich bohaterek anime. Czy to w postaci figurek, plakatów czy seriali, tym oddychającym przez usta zboczeńcom to obojętne.*

Do czego nas to prowadzi? Do tytułowego pytania. Jeśli ktoś jest na tyle odważny, by odkryć, co się może kryć w umyśle otaku lub pasuje do powyższego opisu i chce sie poczuć jak w domu, powinien posłuchać Rorikiller.

Mieszanka fragmentów z anime, radosnego nastoletniego bubblegum j-popu przerywana sprzężeniami, agresywnie podawanym białym szumem, industrialnymi hałasami i chaotycznymi krzykami doskonale oddaje to, co i jak może odczuwać otaku podczas mastur…przepraszam, oglądania swojego ulubionego hentai.

Tytuły mówią same za siebie:

Cute And Raped
Feeding On Young Fresh Loli Flesh

Rorikiller nie jest jedynym tego rodzaju zespołem. Akuma Diekon, Princess Army Wedding Combat, No. 305 i inni produkują podobne dźwięki. Dobrym początkiem do odkrywania(jaaaaaasne) sceny otaku noise jest jednak strona Rorikiller z darmowymi epkami i splitami z innymi wykonawcami.

Rorikiller i inni

*Tak, wiem, że są inni otaku. Jednak szczytowym osiągnięciem tego gatunku człowieka jest typ opisywany przeze mnie.

Odpowiedzi: 3 do “Co się kryje w mózgu otaku?”

  1. Deckard powiedział/a

    A to o tym wspominaleś podając mi link do myspace – swoją drogą kawałki całkiem kawaii ;)

  2. Jarek powiedział/a

    Dobry wpis, czekam na więcej mięsa. Ale po tą muzykę jednak nie sięgnę, jestem uczulony na ten styl.

  3. Urko_nl powiedział/a

    Rorikiller – znane i lubiane ;)

Dodaj komentarz