Uwielbiam bardzo aluzyjne prezenty od ojca. Dostałem między innymi kostkę z pozycjami seksualnymi i poduszkę w kształcie piersi (kobiecych, jak inaczej). Kiedy dostanę gumową lalę, tato?
Anegdotka odhaczona, czas przejść do muzyki. Ruth Wallis to artystka kabaretowa z lat czterdziestych z podobnie subtelnymi aluzjami w tekstach. Ryzykowna w tamtych czasach, zakazywana w radiu, prababcia muzyki niezależnej (musiała założyć własną wytwórnię, żeby była pewna sprzedaży swoich płyt). Muzycznie to czterdzieste, ale trzyma się dobrze (jak dla mnie).
Jest tylko jedna wada – nie można ściągnąć, a tylko posłuchać.
